Czwartek, 28 Października 2021  Imieniny: Szymona, Tadeusza WERSJA DLA SŁABOWIDZĄCYCHKONTRAST

Aktualności

  • Miasto Kalety świętuje 70 lat od nadania praw miejskich  

    1 stycznia minęło równe 7 dekad od momentu, kiedy po raz pierwszy w historii Kalety określono rzeczownikiem „miasto”. Stało się tak na wskutek wejścia w życie Rozporządzenia Prezesa Rady ministrów z dnia 8 listopada 1950 r. w sprawie nadania ustroju miejskiego niektórym gminom w województwach: katowickim i warszawskim, gromadzie Hajnówka w województwie białostockim oraz zniesienia i zmiany granic niektórych miast i gmin w województwach katowickim i białostockim.

    Kalet dotyczył § 1. tegoż rozporządzenia („Nadaje się ustrój miejski gminom Tychy i Łaziska Górne w powiecie pszczyńskim, Kalety w powiecie lublinieckim, Knurów i Rydułtowy w powiecie rybnickim, województwie katowickim oraz Milanówek w powiecie grodzisko-mazowieckim, województwie warszawskim.”), a także § 3., który po latach bezskutecznych starań międzywojennych naczelników gminy Kalety, włączył do nowo powstałego miasta dawną gminę Zielona („W powiecie lublinieckim, województwie katowickim znosi się gminę Zielona, a obszar jej włącza się do nowo utworzonego miasta Kalety w tymże powiecie i województwie.”).

    Tym samym Kalety stały się trzecią, po Lublińcu i Woźnikach, miejscowością o statusie miasta na terenie ówczesnego Powiatu Lublinieckiego.

    Tyle informacji encyklopedycznych, warto jednak, przy okazji tej okrągłej rocznicy, zagłębić się w historię nieco dalej i spojrzeć na dzieje Kalet „ab ovo”- od tak zwanego jajka, czyli od czasów, kiedy na terenie naszego miasta szumiała jeszcze dumna śląska puszcza.

    A na początku była rzeka, wijąca się meandrami, jakie zobaczyć można w naszych granicach administracyjnych jeszcze tylko szczątkowo w leśnych okolicach Drutarni. Mała Panew była w zasadzie jedynym sensownym powodem, dla którego warto się było osiedlić na tych piaszczystych, niegościnnych dla rolnictwa, terenach. Jej brunatno-czerwone brzegi kryły w sobie pokłady darniowych rud żelaza, zaś niesiona przez nią woda, okiełznana przez stawianie zapór na stawach przez przybyłych z Niemiec mistrzów - specjalistów od hutniczego rzemiosła, pozwalała na budowę kuźnic- hamerni, w których prymitywna jeszcze maszyneria wykorzystywała wodną energię do przetapiania owych rud na sztaby żelaza.

    Nie bez znaczenia w tym kuźniczym interesie był również okalający rzekę las, bo ścinane drzewa wykorzystywane były przez innych specjalistów do produkcji węgla drzewnego, bez którego hamernie pracować nie mogły.

    Drogę do „miastowości” zwykło się uzasadniać jak najwcześniejszym rodowodem. W Kaletach za „datę zero” zwykło się przyjmować rok 1365, pod którym (zaginione już niestety) źródło umieściło wzmiankę o kuźnicy w Kuczowie należącym do panów na Lubszy. Kierował nią niejaki Hyncza Savarigocz (Pavaviogocz) uzyskując przywilej lokacyjny od księcia strzeleckiego Alberta.

    Kolejne kuźnice powstały w następnych wiekach w okolicach garbatego mostu, w Zielonej, w Miotku, w Mokrusie, w Truszczycy, w Jędrysku i w Drutarni. Miejscowości powstałych wokół tych zakładów przez stulecia nie łączyło niemal nic. Znajdowały się na terenie różnych majątków (Woźniki, Lubsza, Świerklaniec, Koszęcin), należały też do kilku różnych parafii.

    Zmiany w utartym przez lata trybie życia miejscowej ludności polegającym na zmaganiach z piaszczystą glebą i ciężkiej pracy w hamerniach oraz smolarniach, wprowadził dopiero koniec wieku XVIII i przybycie w te okolice Johana Ferdinanda Koulhaasa. Ów pochodzący (z dużą dozą prawdopodobieństwa) z Ludwigsthal (czyli dzisiejszego Piasku w gminie Woźniki) eksperymentator, wynalazca i przemysłowiec wydzierżawił od hrabiego z Lubszy kuźnicę w Kuczowie, a także świeżarkę w Mokrusie i świeżarko- cajniarkę w Figlarni (w okolicach dzisiejszego wiaduktu kolejowego w Kaletach). Produkował tam żelazo metodami tradycyjnymi, ale wziął się też za innowacje, które okazały się gwoździem do trumny dawnego kuźniczego rzemiosła. Poprzez skoksowanie węgla kamiennego, które okazało się strzałem w dziesiątkę w przemyśle energetycznym, Koulhaas „postawił w stan upadłości” leśne mielerze produkujące węgiel drzewny, a także same kuźnice.

    Cały czas szukał miejsca, gdzie mógłby zacząć od nowa, nie korzystając z przestarzałych urządzeń wiekowych kuźnic. Tak padło na nadrzeczny teren pomiędzy hamernią w Truszczycy, a kuźnicą w Jędrysku. W miejscu, które zwano Pustkowiem Lubszeckim, czasem też Kaletami, a na które składało się parę śródleśnych chat, Koulhaas postawił stalownię i uruchomił małą fabrykę noży, widelców, łyżeczek i guzików. Dla potrzeb przemysłu, rzecz oczywista, powstał też nowy staw na Małej Panwi. Nowe osiedle dla mieszkańców ośmiu domów robotniczych nazwano roboczo „Stahlhammer” (czasami spotyka się też nazwę Neu Sorge). Były lata 80-te XVIII wieku. Kalety powoli wkraczały na drogę przemysłowej kariery i ekspansji terytorialnej.

    Koulhaas nie zagrzał w Stahlhammer miejsca zbyt długo. Wkrótce sprzedał majątek a wybudowany przez niego zakład przechodził z rąk do rąk, by w 1882 roku ulec ostatecznemu przebranżowieniu. Fabrykę kupił hrabia Guido Henckel von Donnersmarck ze Świerklańca i na jej terenie stworzył zakład produkujący celulozę, a później także papier. Okoliczne lasy dostarczały taniego surowca, zaś świeżo wybudowana linia kolejowa ułatwiała zbyt gotowych wyrobów.

    Zakład, dofinansowywany i wyposażany przez śląskiego magnata w najnowsze technologie, szybko się rozrastał, a proporcjonalnie rosła też liczba zatrudnianych w nim pracowników, dla których budowano domy, szkołę i wszystko, co potrzebne do godnej egzystencji. Niemal niepostrzeżenie Stahlhammer- Kalety wchłonęły pobliskie Zawodzie, czyli teren gdzie dziś znajduje się centrum miasta. Wkrótce ten sam los spotkał gminę Kuczów, w którym od lat po dawnej kuźnicy nie było już śladu. Dla pracowników fabrycznego tartaku powstało osiedle Segenau.

    W tym kształcie nowa gmina dotrwała do końca I wojny światowej. W okresie międzywojennym (w roku 1933) rzutki naczelnik Antoni Gawlik przyłączył do Kalet następne trzy ościenne miejscowości- Truszczycę, Jędrysek i Drutarnią (wraz z Luboczem). Warto wspomnieć, że dwie pierwsze zmieniły nawet przynależność powiatową- wcześniej znajdowały się w powiecie tarnogórskim, zaś Drutarnia przez wieki związana była z majątkiem koszęcińskim. Gawlik ekspansywnie patrzał też na wschód, gdzie swojej samodzielności dzielnie broniła gmina Zielona (zrzeszająca m.in. Miotek i Mokrus). Wszystkie te miejscowości od dawna z kolei ciążyły ku Woźnikom.

    Niezależność Zielonej jako siedziby gminy podkopywana była już wówczas przez znajdujący się przy drodze tarnogórsko-częstochowskiej Miotek, jednak wszelkie te zakusy na jej integralność tymczasowo, wobec wybuchu II wojny światowej, zeszły plan dalszy. Kres woźnickiemu rozdziałowi dziejów Zielonej przyniosła dopiero cytowana na wstępie ustawa nadająca Kaletom status miasta.

    W latach późniejszych swoje historyczne 5 minut dostał wreszcie Miotek, który na krótko, w latach 1954-1972, stał się siedzibą Gromady Miotek. Wtedy to Zielona musiała uznać administracyjną wyższość swojego sąsiada. Po likwidacji Gromady zarówno Miotek, jak i Zielona (a także Mokrus) wróciły z powrotem w granice miasta Kalety. 1 stycznia 1973 roku Kalety otrzymały na mapach kształt, w którym egzystują do dnia dzisiejszego.

    W wieku XIX, wobec rosnącej konkurencji hut bazujących na węglu kamiennym i koksie, skończyły swoją egzystencję kaletańskie kuźnice, dzięki którym w te okolice ściągnęli pierwsi osadnicy. Schyłek wieku XX-tego przyniósł kres funkcjonowania fabryki celulozy i papieru, która przyczyniła się do wytworzenia w Kaletach centrum miastotwórczego, dzięki któremu stało się możliwe powolne scalanie w jedną całość wszystkich wyżej wymienionych dzielnic. I tylko rzeka, choć ujarzmiona w wały i wyprostowana na potrzeby człowieka, płynie przez „Leśny Zakątek Śląska” ze wschodu na zachód, niezmiennie od niepamiętnych czasów.

    Miasto Kalety świętuje 70 lat od nadania praw miejskich

Najbliższe wydarzenia

Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
Nd

Biuletyn wrzesień 2021

Pobierz biuletyn ZOBACZ ARCHIWUM